PROGRAM CZYNNEJ OCHRONY TERENÓW WODNO-BŁOTNYCH DOLINY GÓRNEJ WISŁY

   Teksty pochodzą z folderu:
Autorzy:  
Mateusz Ledwoń i
Zenon Krzanowski.
Redakcja: Robert Wawręty.
Konsultacja naukowa: Jacek Betleja.
Wydawcy: Ornitologiczna Grupa Robocza Doliny Górnej Wisły CZAPLON i Towarzystwo na rzecz Ziemi.

Program “Czynnej ochrony terenów wodno-błotnych w dolinie górnej Wisły” wspierany jest przez:  
Regionalne Centrum Ekologiczne na Europę Środkową i Wschodnią (REC) ze środków DANCEE,
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie, Program Małych Dotacji GEF/SGP UNDP.

 

 

 

 

 

     Wpisane od ponad 600 lat w krajobraz doliny górnej Wisły stawy, należą do jednych z najstarszych w Polsce miejsc hodowli ryb. Obok znaczenia gospodarczego, pełnią dziś ważną funkcję ekologiczną. Na terenach pozbawionych naturalnych zbiorników, stanowią dla wielu cennych gatunków roślin i zwierząt substytut środowisk wodno-błotnych zniszczonych przez człowieka.
     Zanikanie obszarów wodno-błotnych w Polsce i całej Europie wpłynęło na utratę naturalnych siedlisk ptaków wodno-błotnych oraz roślin bagiennych i wodnych. Tereny te były i nadal są osuszane w celu ich gospodarczego wykorzystania. Pozyskuje się na nich torf, przekształca w łąki oraz pola uprawne. Wiele z nich bezpowrotnie zostało już zniszczone.
Widok na staw Przebór w Brzeszczach - Nazieleńcach. Fot. A. Luzarowski      Kompleksy stawowe stanowią w naszym kraju 35% miejsc o najwyższym znaczeniu dla ptaków związanych z terenami podmokłymi. Charakteryzują się one odpowiednio dużą liczbą osobników - gatunków lęgowych zagrożonych w skali świata lub Europy. Stawy rybne są najważniejszym w Polsce miejscem gniazdowania dla takich ptaków jak: bąk, bączek, podgorzałka (50% krajowej populacji), zielonka i kropiatka. Ponadto, w czasie jesiennych i wiosennych wędrówek, są miejscem odpoczynku i zdobywania pokarmu dla bardzo licznych stad ptaków wodno-błotnych. Tak więc, stawy oferują ptakom bardzo dogodne warunki do życia i rozmnażania. Przyciąga je tu duża różnorodność środowisk oraz obfitość pokarmu. Stawy rybne są również najważniejszym miejscem występowania dla takich zagrożonych roślin wodnych jak: kotewka orzech wodny oraz grzybieńczyk wodny. Równocześnie stawy mają duże znaczenie w zwiększaniu lokalnej retencji wodnej, co jest istotne w Polsce - kraju o małych zasobach wodnych. 11% powierzchni wód śródlądowych jest zajmowanych właśnie przez stawy.  
     W celu zachowania niewątpliwych wartości przyrodniczych kompleksów stawowych potrzebna jest współpraca między hodowcami ryb i ekologami. Konieczne jest podjęcie wspólnych działań zmniejszających szkody powodowane przez intensyfikację gospodarki rybackiej, remonty stawów oraz usuwanie roślinności szuwarowej. W przeciwnym razie doprowadzi to do znaczącego zmniejszania się populacji wielu chronionych przedstawicieli świata roślin i zwierząt.  
     W 2001 roku Towarzystwo na rzecz Ziemi (TnZ) oraz Ornitologiczna Grupa Robocza Doliny Górnej Wisły CZAPLON rozpoczęły realizację programu “Czynnej ochrony terenów wodno-błotnych doliny górnej Wisły”. Jego celem jest zachowanie i zwiększenie bioróżnorodności stawów rybnych wraz z przylegającymi do nich terenami. Do strategicznych przedsięwzięć programu należą m.in.: stopniowe odtworzenie populacji kotewki orzech wodny, zahamowanie procesów degradacji torfowisk oraz stworzenie nowych siedlisk dla zagrożonych gatunków ptaków. Realizacja ostatniego zadania jest możliwa poprzez budowę platform pływających dla rybitw, wieszanie skrzynek lęgowych oraz sadzenie wierzb głowiastych i krzewiastych. Ponadto w programie prowadzone są działania z zakresu edukacji ekologicznej, w tym m.in. organizacja prelekcji wraz z warsztatami terenowymi dla szkół i młodzieży niepełnosprawnej oraz opracowywanie ścieżek dydaktycznych. Wszystkie działania na stawach są realizowane we współpracy z ich właścicielami i dzierżawcami.  Na bieżąco prowadzony jest również stały monitoring  flory i fauny.  
Mateusz Ledwoń

WALORY PRZYRODNICZE DOLINY GÓRNEJ WISŁY

Wiosną można usłyszeć charakterystycznie buczący głos bąka. Fot. A. Luzarowski Perkoz rdzawoszyi gniazduje w dolinie górnej Wisły w liczbie zaledwie 30 par. Fot. A. Luzarowski

     Licząca 130 tys. ha dolina górnej Wisły rozciąga się od Skoczowa w woj. śląskim po Zator w woj. małopolskim. Około 75% tego terenu zajmują obszary użytkowane rolniczo oraz tereny przemysłowe. Zaledwie 8% stanowią lasy i tyle samo przypada na stawy rybne oraz zbiorniki wodne, które należą do najbardziej wartościowych środowisk w dolinie pod względem przyrodniczym. W ich skład wchodzą: zbiornik wody pitnej w Goczałkowicach (3200 ha) oraz ponad 80 kompleksów stawowych, co powoduje, że dolina jest jednym z trzech najważniejszych centrów hodowli karpia w naszym kraju. Dzięki takiemu nagromadzeniu terenów podmokłych, dolina jest często nazywana “Żabim krajem”. Poszczególne zbiorniki nie są jednak duże, dominują te o powierzchni lustra wody do 30-40 ha. Największe kompleksy stawów to Przeręb (500 ha) i Spytkowice (480 ha) koło Zatora. Nieco mniejsze jak Gołysz (250 ha), Goczałkowice - Zdrój (230 ha), Landek (200 ha), Ligota (150 ha) położone są w zachodniej części doliny.  Bączek jest gatunikiem czapli narażonym na wyginięcie. Fot. M. Olbrycht
     W skali kontynentu, dolina górnej Wisły jest ważnym miejscem lęgowym dla wielu rzadkich ptaków wodno-błotnych oraz jednym ze strategicznych miejsc odpoczynku podczas ich jesiennej i wiosennej wędrówki. Gatunki te przyciąga tutaj obfitość pokarmu oraz duża różnorodność miejsc do zakładania gniazd, jaką mogą znaleźć na stawach rybnych. Do przedstawicieli awifauny zagrożonej w Europie, a gniazdującej dość licznie w dolinie należą m.in.: perkoz zausznik (lęgnie się tutaj co najmniej 1% populacji europejskiej), bąk, bączek, krwawodziób, rybitwa białowąsa (najliczniejsze stanowisko w kraju), rybitwa czarna, ślepowron (prawie cała Polska populacja), rybitwa białoskrzydła, zielonka, podgorzałka (kaczka zagrożona w skali światowej) oraz podróżniczek. Większość z tych gatunków umieszczono w "Polskiej czerwonej księdze zwierząt". W sumie stwierdzono na tym obszarze, aż 308 gatunków ptaków (71% zanotowanych w Polsce) z czego 177 jest lęgowych (72 % lęgowych w kraju).

Dolina górnej Wisły jest jedynym stałym miejscem gniazdowania ślepowrona w Polsce. Fot. M. Olbrycht     Gatunkiem z którego obecności słynie dolina górnej Wisły jest ślepowron - ptak gniazdujący w Polsce praktycznie tylko tutaj w liczbie około 400 par. Pierwsze wzmianki o jego występowaniu na tym obszarze pochodzą z przełomu XVI i XVII wieku. Jest to jeden z gatunków czapli, mniejszy od pospolitej czapli siwej. Jego nazwa pochodzi od nocnego trybu życia. Jedynie podczas karmienia piskląt poluje w ciągu dnia. Ludność widząc ptaka ukrytego wsród roślinności, uznała go za "ślepego". Głos jaki wydaje, podobny jest do krakania wrony, stąd druga część nazwy. Gnieździ się kolonijnie na drzewach i krzewach porastających wyspy stawów rybnych.
     Kolejnym, licznym gatunkiem jest rybitwa białowąsa, wykazująca wzrost liczebności w Polsce. Obecnie w dolinie gniazduje około 250 par. Buduje pływające gniazda na roślinach wodnych. Tak jak większość rybitw gniazduje w koloniach. Jej pokarm w większości stanowią owady, szczególnie lubi ważki. Jeszcze w latach 90. XX wieku gniazdowała tutaj drastycznie zmniejszająca swoją liczebność kaczka podgorzałka, której współczesna, krajowa populacja liczy około 45 par.  
     Ze stawami rybnymi i ich otoczeniem, oprócz ptaków związane są także ginące i rzadkie gatunki roślin wodnych i bagiennych. Są to m.in.: oczeret sztyletowaty, kotewka orzech wodny, grzybieńczyk wodny, salwinia pływająca, nadwodniki, kilkanaście gatunków storczyków oraz turzyce. Pierwszy z nich można spotkać na zaledwie trzech stanowiskach w kraju - wszystkie znajdują się w dolinie górnej Wisły. Roślina ta rośnie na błotnistych brzegach zbiorników, tworząc gęste szuwary.  
     Dla kotewki orzech wodny i grzybieńczyka wodnego dolina górnej Wisły jest najważniejszą ostoją w Polsce. Znajduje sie tutaj prawie połowa znanych stanowisk ich występowania. Najliczniejszym miejscem jej kwitnienia i wydawania nasion są stawy Przeręb i Spytkowice koło Zatora. Rośliny te są charakterystyczne dla płytkich, szybko nagrzewających się, żyznych - eutroficznych zbiorników, jakimi są stawy rybne oraz starorzecza, w których dnie zakorzeniają się i tworzą rozety pływających na powierzchni wody liści. Nazwa kotewki pochodzi od kształtu nasion przypominających orzechy. Opatrzone są one ostrymi harpunami, które podobnie jak komory pławne, odgrywają rolę w przenoszeniu owoców. Opadają jesienią na dno stawu, by wiosną wykiełkować i dać początek nowej roślinie. Grzybieńczyk natomiast tworzy pięknie złocistożółto kwitnące kobierce pokrywające taflę wody, które są podobne do większego grążela żółtego. Zarówno kotewka jak i grzybieńczyk zanikają nie tylko Polsce, ale także w krajach ościennych. Tylko w ostatnim dwudziestoleciu XX wieku pierwszy z nich wyginął na prawie 60 stanowiskach w kraju.  
M.L.

ZAGROŻENIA PRZYRODY STAWÓW RYBNYCH

Zaniechanie użytkowania

     Stawy są zbiornikami utworzonymi przez człowieka i tylko dzięki niemu istnieją. Gdyby gospodarka rybacka nie była prowadzona, zarosłyby one całkowicie roślinnością. Zanikłby wtedy unikatowy ekosystem, niezbędny dla życia wielu zagrożonych gatunków ptaków. Należy pamiętać, że nad wodę przyciąga je nie tylko duża ilość odpowiednich środowisk, ale także obfitość pożywienia. Wiele z nich żywi się wodnymi bezkręgowcami i rybami.

Bieżące utrzymanie stawów

Podczas wiosennego wypalania trzcinowisk często są niszczone gniazda ptaków z ich jajami lub pisklętami. Fot. M. Ledwoń     Zagrożeniem dla przyrody stawów jest także sposób gospodarowania. Ich przebudowa, pogłębianie, powiększanie lustra wody, wiążą się z likwidacją roślinności wynurzonej i płycizn, będących dla wielu gatunków ważnymi siedliskami. Z jednej strony tak należy prowadzić gospodarkę, aby stawy nie uległy całkowicie wypłyceniu, z drugiej jednak należy tak o nie dbać, by pozostawiać fragmenty trzcinowisk, płycizn, wyspy, kożuchy pływającej roślinności. Nagminne jest wykaszanie i wypalanie trzciny w okresie lęgowym. Niszczone są wówczas gniazda, w których już mogą znajdować się jaja lub pisklęta. Umiarkowane wykaszanie prowadzone po okresie lęgowym jest dla ptaków korzystne, ponieważ zwiększa różnorodność siedliskową. Ponadto wycinanie zarośli groblowych, powoduje zanik tych ważnych biotopów lęgowych.

Intensyfikacja produkcji oraz hodowla ryb roślinożernych

     Przyczynami ustępowania w środowisku stawów rybnych roślinności szuwarowej, wodnej oraz wielu rzadkich roślin jest przede wszystkim intensyfikacja produkcji rybnej. Stosuje się wówczas wysokie zagęszczenia ryb, specjalne mieszanki paszowe, nawożenie związkami chemicznymi oraz koszenie roślinności. Duża ilość przekopujących dno stawu karpi, uniemożliwia rozwój roślin zakorzenionych w dnie. Wrogiem tej flory jest także hodowany amur, sprowadzony z Azji do Polski w latach 60. Wiązano z nim nadzieje w walce z nadmiernym zarastaniem wód, ponieważ gatunek ten żywi się roślinami. Aby przyrosnąć o jeden kilogram, dwuletni amur zjada w ciągu roku około 70 kg roślinności. Wraz z zanikiem szuwarów i płycizn, ustępują związane z nimi gatunki ptaków.

Umacnianie stawów skałą płonną

     Coraz częściej powszechnym elementem krajobrazu stawów rybnych staje się skała płonna - odpad towarzyszący wydobyciu węgla. Problem ten dotyczy zachodniej części doliny górnej Wisły, gdzie funkcjonują kopalnie. W wyniku prowadzonych robót górniczych, następują deformacje terenu prowadzące do powstania niecek obniżeniowych, a w ślad za nimi przemieszczenia dna zbiorników. Uniemożliwia to normalne spuszczenie wody i pozyskanie ryb. Kopalnie w ramach usuwanych szkód górniczych, lokują w powstałych obniżeniach skałę płonną, przysypując ją mułem pobranym z dna stawu. Ponadto łupki kopalniane wykorzystywane są do umacniania grobli oraz dróg wzdłuż stawów. Poddane działaniu wody ze stawów lub deszczu, stają się źródłem emisji do środowiska siarczanów i chlorków. W konsekwencji prowadzi to do silnego zakwaszenia i zasolenia wód oraz gleb. Równocześnie do środowiska uwalniane są pierwiastki radioaktywne oraz metale ciężkie takie jak m.in.: cynk, molibden oraz selen.

Nadmierna eutrofizacja

     Nadmierna eutrofizacja czyli zwiększenie ilości substancji odżywczych, powodowana przez napływ nawozów sztucznych z otaczających pól, łąk oraz przez zbyt duże nawożenie stawów, prowadzi do rozwoju glonów. Szczególnie groźne dla życia w stawie są sinice (pierwotne formy glonów), ponieważ wiele z nich wydziela toksyczne substancje. Dochodzi wówczas do skażenia wody i zaniku wielu form życia. Rośliny te rosnąc bujnie, zmniejszają także ilość światła docierającego do dna zbiornika. Przyczyną eutrofizacji może być również nadmierne zagęszczenie ryb, które prowadzi do wyginięcia zooplanktonu. Żywią się one niewielkimi glonami oraz sinicami zapobiegającymi ich nadmiernemu rozwojowi. Ponadto duże ilości tlenu są zużywane w procesach rozkładu substancji organicznych (resztki pasz, nawozy, szczątki roślinne i zwierzęce).

Gatunki rybożerne

Liczna obecnie populacja kormorana może powodować duże straty w gospodarce rybackiej. Fot. M. Karetta     Zwierzęta żywiące się głównie rybami takie jak: kormoran, czapla siwa, wydra, mogą w rybostanie stawów hodowlanych powodować straty. Gatunki te jeszcze w latach 70. były bardzo rzadkie z uwagi na ich nadmierny odstrzał oraz zanieczyszczenie wód substancjami chemicznymi. Zwierzęta te wybierają stawy hodowlane jako miejsce, gdzie mogą łatwo zdobywać pokarm. W ostatnich, kilkunastu latach szczególnie zwiększył swoją liczebność kormoran. W niektórych miejscach pojawiające się nagle i szybko żerujące stada tych ptaków, spowodowały znaczne straty w gospodarce rybackiej. Aktualnie kormoran nie jest chroniony na terenie stawów rybnych, uznanych za obręby hodowlane. Czapla siwa jest gatunkiem łownym i prawo pozwala polować na nią w okresie od 15 sierpnia do 21 grudnia. Wydra na obszarze stawów jest częściowo chroniona. Redukcja jej populacji może nastąpić wyłącznie po uzyskaniu pozwolenia wydanego przez wojewodę.

Ołowiane zagrożenie

     Na większości stawów hodowlanych, od początku września do końca października myśliwi intensywnie polują na ptactwo wodne. W nabojach znajduje się śrut ołowiany, który po wystrzeleniu w 90% trafia do wody. W przybliżeniu daje to około 150 kg toksycznego pierwiastka na średnim wielkości kompleksie stawów w ciągu roku. Związek ten kumuluje się jednak z roku na rok. W takim środowisku przez 3–4 lata żyją karpie. Można przypuszczać, że na tych stawach, gdzie prowadzone są co roku intensywne polowania, stężenie ołowiu będzie podwyższone.     
M.L.

NATURA 2000

     Podstawowym zadaniem jakie stawia nam UE w dziedzinie ochrony przyrody jest przygotowanie propozycji ostoi przyrody do Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000. Powstaje ona w oparciu o dwa, główne akty prawne Unii - Dyrektywę Ptasią (dyrektywa Rady nr 79/409/EWG o ochronie dziko żyjących ptaków) i Dyrektywę Siedliskową (dyrektywa Rady nr 92/43/EWG w sprawie ochrony siedlisk naturalnych oraz dzikiej fauny i flory). Sieć utworzona ma być z tzw. Specjalnych Obszarów Ochrony (SOO) wytypowanych na podstawie dyrektywy siedliskowej i Obszarów Specjalnej Ochrony (OSO) wyznaczonych na podstawie dyrektywy ptasiej. System ten ma odegrać kluczową rolę w ochronie zasobów przyrody Unii Europejskiej. Tereny kwalifikujące się do niego spełniają wysokie wymagania w stosunku do stopnia zachowania środowiska przyrodniczego. Są miejscem, gdzie skupiają się gatunki zagrożone globalnie lub w skali Europy.  
     Dolina górnej Wisły spełnia wszystkie te wymogi i zostanie włączona jako ostoja ptaków o znaczeniu europejskim (Important Bird Area, IBA) do systemu Natura 2000. Obszary ujęte w tej sieci będą podlegały specjalnym systemom finansowania, dzięki którym będzie można zachować ich walory przyrodnicze bez strat finansowych dla gospodarki człowieka. Ma to na celu wprowadzanie w życie idei zrównoważonego rozwoju. W przypadku górnej Wisły będzie to sprzyjało rozwijaniu ekologicznej gospodarki rybackiej oraz ekoturystyki.  

Spuszczone stawy są miejscem żerowania wielu ptaków siewkowych podczas ich jesiennej i wiosennej wędrówki. Na zdjęciu szukający pokarmu kszyk. Fot. A. Luzarowski     Spośród krajowych ostoi ptaków o znaczeniu europejskim, które mają być włączone do Natury 2000, 9% stanowią stawy lub tereny bardziej rozległe, ale zawierające ich znaczną liczbę. Koncentrują się one przede wszystkim na Dolnym i Górnym Śląsku oraz w byłych województwach tarnobrzeskim i skierniewickim. Mimo tak ważnej roli stawów, niewiele z nich objętych jest ochroną prawną ze względu na trudny do pogodzenia z wymogami ochrony przyrody interes gospodarczy. I tak, na 7 kompleksów uznanych jako ostoje dla ptaków o znaczeniu europejskim, tylko 2 – stawy milickie i stawy przemkowskie (woj. dolnoślaskie) są chronione jako rezerwaty przyrody. Na 709 kompleksów znajdujących się w Polsce, jedynie 9 podlega ochronie rezerwatowej, co stanowi tylko 1,2%. Dolina górnej Wisły nie jest objęta żadną przestrzenną formą ochrony. Istnieją tutaj tylko 3, niewielkie rezerwaty przyrody: Żaki we Włosienicy (12 ha), Przeciszów (85 ha) oraz Rotuz (28 ha) w Chybiu. Pierwsze dwa obejmują fragmenty lasu grądowego z kolei walorem drugiego jest torfowisko wysokie z borem bagiennym.  
M.L.

 

PRZYKŁADY DZIAŁAŃ NA RZECZ OCHRONY DOLINY GÓRNEJ WISŁY

Dzikie ostoje Ziemi Oświęcimskiej - Ochrona stawów w Nazieleńcach

Szuwary są ważnym miejscem do zakładania gniazd dla wielu gatunków ptaków. Fot. A. Luzarowski     W krajobrazie rolniczym otaczającym stawy w Nazieleńcach brakuje starych, dziuplastych drzew oraz odpowiednich stodół i szop, w których mogą gniazdować sowy. Dlatego przystąpiono do wieszania skrzynek lęgowych oraz sadzenia wierzb głowiastych dla zagrożonych gatunków sów: pójdźki i płomykówki. Oba gatunki wykazują spadek liczebności w całej Europie. Są również bardzo rzadkie w dolinie górnej Wisły.  Ponadto rozpoczęto prace nad umieszczeniem na drzewach, w pobliżu stawów budek dla gągoła.  Ptak ten, z rodziny kaczkowatych, zakłada gniazda w dużych dziuplach lub skrzynkach lęgowych. Wierzbami krzewiastymi obsadzono natomiast wyspę na jednym ze stawów, stwarzając w ten sposób możliwości do zasiedlenia przez ślepowrona.  
     W ramach działań z zakresu edukacji ekologicznej prowadzone są warsztaty terenowe i prelekcje dla młodzieży szkół brzeszczańskich. Ponadto zaprojektowano ścieżki dydaktyczne służące do samokształcenia mieszkańców i młodzieży z tematyki bioróżnorodności tego terenu.  
     Zamierzeniem autorów projektu jest integracja społeczności lokalnej wokół jednego z najcenniejszych miejsc przyrodniczych Brzeszcz oraz zwiększenie walorów przyrodniczych tego terenu poprzez stworzenie siedlisk dla zagrożonych gatunków ptaków. Realizacja projektu jest możliwa wyłącznie dzięki współpracy z dzierżawcami stawów - rodziną państwa Królów. Współpracujące strony liczą również, że przy okazji wspólnych działań uda się rozwiązać narastający problem kłusownictwa ryb hodowlanych.

Ochrona rybitw w dolinie górnej Wisły

Rybitwa czarna gniazduje na pływających liściach roślin wodnych. Fot. A. Luzarowski     Rybitwa rzeczna oraz czarna są zagrożone w znacznej części swojego europejskiego areału. Dla pierwszego z nich, naturalnymi lęgowiskami są pozbawione wysokiej roślinności wyspy na jeziorach oraz stawach rybnych, piaszczyste i żwirowe łachy w dolinach rzecznych. Rybitwa czarna gniazduje na jeziorach, w dolinach rzecznych z bagienkami i starorzeczami, a także w miejscach, gdzie występują pływające kożuchy roślinności wodnej. Niestety zanik wysp, żwirowisk, starorzeczy w wyniku regulacji rzek, osuszanie terenów bagiennych, zmniejszenie się ilości roślin o liściach pływających w wyniku intensyfikacji gospodarki rybackiej, są przyczynami zmniejszania liczebności tych ptaków. Na terenie doliny górnej Wisły gniazduje corocznie od 350 do 400 par rybitw rzecznych oraz 60 - 80 par rybitw czarnych. W dolinie, największym dla nich zagrożeniem jest zanik dogodnych miejsc do zakładania gniazd. Przyczynami tego są remonty stawów rybnych, związana z tym likwidacja płycizn, zgrupowań roślin o pływających liściach, usuwanie "kożuchów wodnych" oraz niszczenie wynurzonych roślin wodnych. Połowa populacji z doliny, gniazduje na zbiorniku retencyjnym w Goczałkowicach, gdzie duże wahania poziomu wody w okresie lęgowym powodują straty w lęgach.  
     W celu zwiększenia liczby par lęgowych tych ptaków, przystąpiono do wykonania i zwodowania na stawach rybnych oraz żwirowniach, pływających platform, umożliwiajacych bezpieczne zakładanie gniazd rybitwom. Dzięki nim, wzrośnie docelowo sukces lęgowy, ponieważ osobniki ze zbiornika w Goczałkowicach zostaną odciągnięte na miejsca, gdzie będą mogły efektywnie gniazdować.

Czynna ochrona kotewki orzech wodny w dolinie górnej Wisły

Kotewka orzech wodny - gatunek zagrożony wyginięciem. Fot. M. Ledwoń     Kotewka orzech wodny jest rośliną o najwyższym stopniu zagrożenia wg “Polskiej czerwonej księgi roślin”. Oznacza to, iż jest gatunkiem wymierającym na terenie naszego kraju. Jest ona związana z płytkimi, żyznymi, szybko nagrzewającymi się zbiornikami wodnymi. Obecnie zasiedla stawy rybne oraz starorzecza.  
     Prawie 25% miejsc występowania kotewki w Polsce znajduje się w dolinie górnej Wisły. Niestety na tym terenie jak i w całym kraju, zmniejsza swoją liczebność. I tak w latach 1870-1980 w Polsce wyginęło 82% znanych stanowisk tej rośliny. Związane jest to z melioracjami, wzrostem zanieczyszczenia wód oraz zarastaniem płytkich zbiorników przez trzcinę, która wypiera zbiorowiska wodne. Przyczyną zanikania stanowisk kotewki na terenach stawów hodowlanych jest intensyfikacja gospodarki rybackiej oraz wprowadzenie do hodowli obcych, roślinożernych gatunków ryb, w szczególności amura białego.  
     Celem projektu jest odbudowa populacji kotewki metodą wprowadzania do siedlisk naturalnych. Natomiast tam, gdzie jeszcze występuje, zabezpieczenie jej stanowisk poprzez odpowiednie działania techniczne. Reintrodukcja jest uzasadniona ze względu na stopień zagrożenia egzystencji gatunku oraz brakiem szans na jego spontaniczne odtworzenie się (od kilkudziesięciu lat brak jakichkolwiek danych o nowych stanowiskach kotewki w Polsce).  
M.L.

GOSPODARKA STAWOWA

Trochę historii

     Gospodarka stawowa w dolinie górnej Wisły ma bardzo długą historię. Zakładaniu stawów sprzyjał przyjazny klimat i dobrze rozwinięta sieć rzeczna dostarczająca wody. Główną rybą hodowaną w stawach był karp. Pionierami w jego hodowli był zakon Cystersów, który na przełomie XII i XIII wieku sprowadził go do Polski z Czech i Moraw. Pierwsze stawy mnisi zakładali na obrzeżach starorzeczy, w dolinach rzek o znacznym spadku, co umożliwiało grawitacyjny dopływ i odpływ wody, w tym osuszanie dna. W ten sposób powstały stawy w dolinach górnej Wisły, Soły i Skawy. Obecnie jednym z najstarszych w dolinie górnej Wisły, jest ośrodek hodowli karpia w Zatorze.  
     Dawniej stawy rybne pełniły wiele funkcji. W ich pobliżu budowano młyny i tartaki. Technika hodowli karpia była wysoko rozwinięta. Już w 1573 roku Olbrycht Strumieński napisał podręcznik “O sprawie sypania, wymierzania i rybienia stawów”, będący podstawą gospodarki rybackiej w Europie. Kolejnym osiągnięciem był system hodowli karpia autorstwa Tomasza Dubisza, wprowadzony w połowie XIX wieku na terenie gospodarstwa w Landeku niedaleko Bielska. Sposób ten, z kilkoma modyfikacjami, jest wykorzystywany przez rybaków do dnia dzisiejszego. Rewolucyjność tego systemu polegała na oddzielnym chowie każdego rocznika karpia. Przed Dubiszem karpie będące w różnym wieku rosły, odbywały tarło w tych samych stawach. Dzięki jego odkryciu, można było lepiej i efektywniej kontrolować liczebność i przyrosty hodowanych ryb.

Jak gospodaruje się na stawach?

     Dzisiejsze rasy hodowlane karpia różnią się od swojego przodka głównie niewielką ilością łusek oraz szybszym wzrostem. Jest to gatunek, który przekopuje dno stawów w poszukiwaniu bezkręgowców. Z chęcią zjada również ziarna zbóż. Najszybciej rośnie w ciepłej wodzie (powyżej 180C), dlatego sztuczne zbiorniki w których się go hoduje są płytkie, co pozwala na szybkie i równomierne nagrzanie wody.   
Połów ryb na stawie Olusia w Brzeszczach- Nazieleńcach. Fot. M. Ledwoń     
W zależności od pełnionych funkcji, rybacy wyodrębniają kilka typów stawów. W tarliskach, czyli płytkich, niewielkich zbiornikach porośniętych trawami, w maju następuje tarło karpi. Wylęg przenosi się do większych stawów tzw. przesadek pierwszych. Pokarmem karpia są niewielkie, zwierzęce organizmy wodne. Aby bezkręgowce chętnie się rozwijały, nawozi się przesadki obornikiem. Po 4-6 tygodniach wzrostu, ryby są odławiane i przenoszone do większych stawów - przesadek drugich. Tam, oprócz organizmów wodnych pokarmem są także pasze podawane przez rybaków. W pierwszym roku życia, narybek karpia osiąga zazwyczaj wagę 30-50 gram. Po osiągnięciu tego przyrostu, przenosi się go do stawów kroczkowych, w których w drugim roku życia uzyskuje się tzw. kroczki, czyli ryby o ciężarze 150-250 gram. Tymi z kolei obsadza się stawy towarowe. W nich, w trzecim roku życia otrzymuje się rybę przeznaczoną do handlu. Modyfikacje tego systemu polegają na przesadzaniu ryb z przesadek pierwszych, a nawet tarlisk, wprost do dużych stawów towarowych. System ten podlega modyfikacji odpowiednio do potrzeb i możliwości poszczególnych gospodarstw.  
     Gospodarkę stawową można podzielić na ekstensywną i intensywną. W typie pierwszym, źródłem pożywienia dla karpi jest pokarm naturalny w postaci organizmów wodnych zasiedlających dno stawu. Jego uzupełnieniem są ziarna zbóż. Drugi sposób gospodarowania, polega na karmieniu ryb paszami wysokiej jakości (są to z reguły specjalne mieszanki) i nawożeniu stawów związkami mineralnymi, zwiększającymi ilość bezkręgowców wodnych. Działania te pozwalają na hodowlę ryb w dużym zagęszczeniu i na uzyskanie wyższych przyrostów w porównaniu z gospodarką ekstensywną. Intensyfikacja niesie jednak ze sobą wiele niebezpieczeństw. Zużywanie dużych ilości tlenu do rozkładu odchodów oraz innej materii organicznej (resztki pasz), powoduje zmniejszenie jego ilości w wodzie. Taka ogromna ilość związków odżywczych wpływa na silny rozwój niepożądanych glonów. Trzeba wówczas dostarczać więcej świeżej wody w celu zapobieżenia śnięciu ryb. W związku z jej deficytem, w wielu gospodarstwach może być to bardzo trudne. Dodatkowym problemem jest silnie zanieczyszczenie odpływających wód. Wysoka produkcja ryb wiąże się także z koszeniem roślinności i pogłębianiem stawów. Niszczone są wówczas szuwary – siedliska wielu cennych gatunków zwierząt.

Rybactwo ekologiczne

     Rolnictwo ekologiczne oznacza system gospodarowania o zrównoważonej produkcji roślinnej i zwierzęcej opartej na substancjach pochodzenia biologicznego. Podstawową zasadą jest odrzucenie w procesie hodowli środków chemii rolnej, weterynaryjnej oraz spożywczej.  
     Atest produktu ekologicznego przyznają uprawnione do tego organizacje kontrolujące system produkcji żywności. Gospodarstwo ekologiczne powinno być zlokalizowane z dala od emitorów zanieczyszczeń. Woda dostarczana do stawów musi spełniać określone normy czystości. Nie stosuje się w nich antybiotyków. Zdaniem praktyków, nie przeszkadza to chronić ryby przed chorobami, pod warunkiem zachowania odpowiedniej higieny. Stosowanie wszelkich środków chemicznych należy ograniczyć do minimum. W gospodarstwach ekologicznych dąży się do tego, aby równocześnie hodować ryby i uprawiać zboże, których ziarna stanowią ich pokarm. Nie stosuje się wysoko kalorycznych mieszanek paszowych. Dzięki przestrzeganiu tych norm, otrzymujemy produkt o odpowiedniej jakości.  
     Wymogi Unii Europejskiej, które będzie musiało spełniać polskie rybactwo, sprzyjają rozwijaniu gospodarki ekstensywnej. Rybacy w państwach zachodnich produkują w sposób bardziej przyjazny środowisku. Sprzyjają temu dopłaty, które dostają w zamian za zmniejszenie ilości produkowanych ryb, za szkody powodowane przez zwierzęta rybożerne oraz za retencję wody.  
M.L.

 

DO GÓRY